Translate

Obserwatorzy

ZAPRASZAM

Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie
Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.

Jan Kochanowski

Rozgosc sie u mnie gosciu znany lub tez nie. Mam nadzieje ze bedzie Ci u mnie milo. Jesli tak sie stanie nie zapomnij zostawic po sobie sladu w postaci komentarza, ktory jest najmilsza nagroda za moja prace. Z gory dziekuje

APEL

Zdecydujmy się na kupno prezentów od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć rok i utrzymać chociaż siebie,nie mówiąc o utrzymaniu rodziny. Jeśli się zgadzasz, skopiuj to i wklej na swojej tablicy.

piątek, 19 listopada 2010

65.SWIATECZNA WROZKA A'LA TILDA

Postanowilam dac sobie jeszcze jedna szanse i kolejny raz sprobowac uszyc sobie cos z tildowych wykrojow,ktore mi sie okrutniscie podobaja.Tida jej nie nazwe bo ty by byla profanacja ale bedzie wrozka swiateczna,bo tak mi jakos wyszlo.Moze jeszcze dorobie jej skrzydla i wtedy awansuje na aniola swiatecznego....Wracajac do samego szycia to nie ma ,jak sobie roboty dodac....mianowicie uszylam sam korpusik i dopiero pozniej go ubieralam ,zamiast chociaz czesciowo uszyc czesci garderoby razem z korpusikiem....bylo wiecej roboty ale coz...madry polak po szkodzie.Zastanawiam sie tez jak wy robicie te kudly swoim lalom,aniolom i innym takowym? Co ja sie nameczylam z tymi wlosami ,zeby je jakos umocowac...koszmar w kratke....na dokladke juz ktores z moich dzieci musialo ja dopasc, bo juz jest lekko rozczochrana....a mowilam ze tym razem to moja lala....
Czas najwyzszy przedstawic wam moja wrozke w pelnej krasie....zdjecia takie sobie ale robione po nocy...











Moze beda kolejne....


W ODPOWIEDZI NA KOMENTARZE

Obsesja Kasiulka-oj sa niedociagniecia sa...szczegolnie w gornej partii gdzie juz trzeba bylo wstazka podwiajac...nie bardzo mi sie udalo to skamuflowac...dziekuje bardzo za "pzrymkniecie oka"
Kasia S-dziekuje
ssylaa-ja kursiku robic nie bede ale odsylam do swiata pasji na szkolenie;ja wlasnie tam podejrzalam jak sie robi karczochy
ameise80-wiem ze nie kazda wstazka jest jednakowa;i zdecydowanie do karczachow wole polskie wstazki atlasowe choc atlasowe to one tylko z nazwy;sa jednak duzo sztywniejsze od atlasowych wstazek u nas i latwiej sie z nich robi karczochy;z belgijskiej wstazki jest o wiele trudniej,bo duzo mieksza,bardziej sliska i jak prawdziwy atlas bardzo delikatna i czasem sie zacigaja nitki przy wbijaniu wstazki
Haneczko nie pokazywalam wczesniej bo sama sie dopiero co naumialam ale to akurat duzej sprawnosci manualanej nie wymaga wiec moze sproboj
Nerula-mi sie tez taki efekt podoba choc wyszedl zupelnie nie chcacy;chcialam tylko zobaczyc jak to bedzie ze zlozeniem w inna strone
Kasiu -dziekuje za zachwyty nad moimi pracami a za wzorki nie masz co dziekowac;ja je tez mam dzieki uprzejmosci innych blogowiczek lub forumek,wiec czemu bym miala sie nie podzielic

3 komentarze:

  1. Lala sliczna czekam no kolejne :)) A karczochy ...to przeciez łatwizna :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... też tak chcę nie umieć szyć...

    OdpowiedzUsuń