Translate

Obserwatorzy

ZAPRASZAM

Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie
Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.

Jan Kochanowski

Rozgosc sie u mnie gosciu znany lub tez nie. Mam nadzieje ze bedzie Ci u mnie milo. Jesli tak sie stanie nie zapomnij zostawic po sobie sladu w postaci komentarza, ktory jest najmilsza nagroda za moja prace. Z gory dziekuje

APEL

Zdecydujmy się na kupno prezentów od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć rok i utrzymać chociaż siebie,nie mówiąc o utrzymaniu rodziny. Jeśli się zgadzasz, skopiuj to i wklej na swojej tablicy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzet hafciarski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzet hafciarski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 lutego 2012

430.MOJ PIERDZIELNIK I TROCHE PORZADKOW

Po pokazaniu kopertek z naszykowanymi SAL-ami, dziewczyny na forum stwierdziły, ze ja straszna porządnicka jestem. Obalam wiec mity i proszę bardzo pokazuje mój pierdolniczek tylko hafciarski. Tak wygląda moja komoda w sralonie na której są przetrzymywane tylko te robotki które aktualnie haftuje oraz kilka mniejszych UFOkow

Od rozne fotki

Żeby nie było,ze porządek,to zdjęcie robione po cotygodniowym przywracaniu do używalności publicznej. Poza tym za kartonikiem i kopertkami leżą torebeczki z mulinka cieniowana i metaliczna(atłaskowa tez tak leżała ale o tym poniżej). Pozostałe UFOki oraz kopertki RR czekają sobie w koszyczku

Od rozne fotki

Zauważycie może ,ze oprócz kopertek na komodzie stoi tez torba DMC. Dzieki niej i mojemu jakiemuś porywowi na komodzie zapanował trochę większy porządek.Chyba tylko dlatego,ze sama już tam nic znaleźć nie mogłam...nic tylko nasrać i zamieszać...Do torby zasadziłam na szpatułki prawie wszystkie mulinki atlasowe(zbrakło szpatułek,ale do kupie),mulinki cieniowane maderia i metaliczne inszych firm z ostatnich zakupów oraz wsie akcesoria hafciarskie,jak pisaki,mazaki,zapasowe igły itp itd Wszystko to co nie jest aktualnie niezbedne ale w każdej chwili może być potrzebne. Te akcesoria z których korzystam na codzień są w piórniczku podręcznym. No a taki mam porządek w mojej torbie i w końcu jest w pełni zagospodarowana...

Od rozne fotki

Od rozne fotki

Od rozne fotki

Musze dokupić jeszcze segregatorkow i szpatułek, bo mam zamiar zasadzić do tej torby wsie mulinki cieniowane i metaliczne. Tak żeby wszystkie te "dodatkowe" niteczki były w jednym miejscu i żeby jak mi przyjdzie ochota na jakiś akcencik nie latać i nie szukać w pudlach...

Powiedzcie mi proszę jak można lubić przetrzymywać wszystkie mulinki na szpatułkach? Mi przekładanie tylko atlasowych zajęło pol dnia ...a cala gamę kolorystyczna DMC...szok....

sobota, 11 lutego 2012

419.POGROMCA MITOW

Kiedyś tam, dawno temu czytałam na forum lub na blogu jakimś,ze zamiast inwestować w drogie pisaki do tkanin (wiecie te nasze do rysowania krateczek), to spokojnie do tego celu można wykorzystać zwykle dziecięce mazaki. Uwaga-muszą to być mazaki spieralne. Podkuszona ta perspektywa zakupiłam nawet rzeczone mazaki ale jak to przy dzieciach bywa- nóg dostały i się rozlazły. Kupiłam nowe ostatnio, ale za nim zacznę nimi robić kratki na kanwie postanowiłam przeprowadzić test.

Mazaki takowe zakupiłam

Od rozne fotki

ale najważniejszy jest ten znaczek

Od rozne fotki

Wzięłam resztki rożnych gatunków i producentów kanw (dimensions,DMC,polska jakaś i perłowa i arabska itp itd). Na każdej kanwie ,każdym kolorem porobiłam kreseczki

Od rozne fotki

Na opakowaniu napisane ze spiera się woda i mydłem ale biorąc pod uwagę nazewnictwo francuskie stawiam jednak na detergent piorący. Ja jednak na łatwiznę tak od razu nie poszłam. Najpierw zasadziłam szmatki do lodowato (taka z kranu płynie jak na dworze grubo poniżej zera)zimnej wody. Po około 5 minutach tylko moczenia efekt był taki

Od rozne fotki

Do tej samej zimnej wody dolałam płynu do prania zostawiłam na noc,bo pora już była mocno nieprzyzwoita. I oto co rano ujrzały moje oczy

Od rozne fotki

Piękne czyściutkie kanwy bez śladu mazaków. Wniosek...trza powiedzieć do widzenia specjalnym pisakom. Nie wiem ile kosztuje taki pisak w Polsce ale u mnie prawie 4 euro. Paczka mazaków zaś troszkę ponad 5 euro.Kalkulacja prosta a efekt ten sam. Jedyny minusik ,ze nie ma tej wersji mazaków z cieniuśkim "gryfem" a tylko średnim i grubym. Musze teraz testa walnąć jak się będzie znaczyć linie pomiędzy kratkami...

czwartek, 23 czerwca 2011

232.KOLEJNY KURZOLAP ?

Może a może i nie...Wiecie,ze ja nie uznaje tamborków ,ramek i inszych ustrojstw hafciarskich. Nie ma jak to własne łapki,ale czasem trza i z tych wynalazków skorzystać.Czasem właśnie jak przy haftowaniu na płótnie czy tez jakieś wybitnie drobnej kanwie.Mam kilka tamborków nie powiem;mam tez najnowszy wynalazek czyli plastikowa ramkę;mam tez i krosno jakieś wadliwe,bo jest niestabilne;w wersji stołowej jeszcze jako tako ale jak już dołożę dolna cześć to ciężko je w pionie otrzymać.Poza tym duże i nie poręczne,masę miejsca zabiera.Pomijając już ten fakt,jest tak skonstruowane, ze trzeba na nim haftować w pozycji siedzącej z prostymi plecami,bo inaczej ustawić się nie da.To nie na mój kręgosłup.Znowu z tamborkami i ramkami jest problem ,bo trzeba to trzymać w łapie a przy mojej chorobie nie jest to wcale dobre.Często po godzinnym haftowaniu nie mogę palców rozprostować.Zakupiłam wiec kiedyś stojak nasiadowy do ramek i tamborków ale to tez niewypał wielki z dwóch powodów.Po pierwsze uchwyt (trzymak) jest źle zrobiony i o ile jeszcze w miarę trzyma tamborek to już z ramka jest problem.Nawet z ta co to była dołączona do kompletu.Praktycznie po każdym podniesieniu uchwytu do góry (przy zaczynaniu czy zakańczaniu nitki), trzeba ramkę na nowo obsadzać w uchwycie.brrrrrrrrrrr...Następny feler to wysokość stojaka.Jest po prostu za niski i jak się zasadzi ramkę czy tamborek to praktycznie nie ma już miejsca na operowanie ręka od spodu;no chyba ze przekręcisz inaczej stojak ale wtedy nie jest stabilny;czyli kolejny bubel hafciarski za spora kasę.Podsumowując: żaden sprzecior zakupiony do tej pory nie przypadł mi do gustu a ręce cierna nadal. Juz jakiś czas temu wypatrzyłam na amerykańskim e-bayu super stojak; taki co wedle opisu i obrazka nachyla się w wielu miejscach,dostosowany nawet do dużych ram i tamborków;wszystko niby cacy ale wiecie strach był ze to znowu będzie niewypał i tym razem za duża kasę.Biłam się z myślami i  własnymi obawami przez rok jakiś aż z tydzień temu wreszcie powiedziałam "raz kozie śmierć" i zakupiłam to coś łącznie z ramkami polecanymi przez sprzedawce.I oto wczoraj przyleciał do mnie mój super stojaczek i fajowe ramki.
Najpierw o samych ramkach. W komplecie są dwa rozmiary boków i trzy rozmiary uchwytów do kanwy.Mozna dowolnie kombinować w zależności od potrzeb.Kanwę zasadza się w szczelinkę w drążku a ten znowu w boczne uchwyty. Kanwa trzyma się dzięki obwijaniu jej wokół drążka co jest bardzo praktyczne.Nie musisz rozmontowywać całej ramki żeby przełożyć kanwę.Wystarczy poluzować"motylki" i przekręcić drążki do wybranej pozycji kanwy jednym rozwijając wcześniej zawinięta kanwę a drugim nawijając;jak już "przewiniesz" tyle ile trzeba tkaniny,dokręcasz ponownie "motylki" i trzyma na blachę.Co ważne kanwa się nie luzuje w trakcie haftowania jak to bywa np w ramkach z plastikowymi zatrzaskami (już przetestowałam wczoraj).Tak wyglądają drążki montażowe do ramki.

Od maniactwo zakupowe

Sam stojak regulować można w czterech miejscach jeśli chodzi o nachylenie-można haftować na niskim stołeczku jak i na wysokim krześle oraz wciśnięta w głąb kanapy (sprawdzone).Jest lekki,dość mały i stabilny oraz co tez  ważne dobrze wykończony. Same popatrzcie jaki zgrabniutki

Od maniactwo zakupowe

Od maniactwo zakupowe

Od maniactwo zakupowe

Szczerze żałuje ze go wcześniej nie kopiłam.Jedyna wada to cena i to nie tyle samego sprzętu co niestety przesyłki;owa mnie wyniosła drugie tyle co zakupy.Jeśli jednak ktoś ma rodzinę w USA co mogla by to odebrać i nadać np droga morska (duuuuzooo taniej) to serdecznie polecam.Mnie łącznie to kosztowało ok 90 euro,ale jak na nasze warunki to wcale nie jest to szczególnie drogo.Inaczej to się ma, jak się przeliczy na złotówki i polskie zarobki...ach ta kasa