Translate

Obserwatorzy

ZAPRASZAM

Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie
Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.

Jan Kochanowski

Rozgosc sie u mnie gosciu znany lub tez nie. Mam nadzieje ze bedzie Ci u mnie milo. Jesli tak sie stanie nie zapomnij zostawic po sobie sladu w postaci komentarza, ktory jest najmilsza nagroda za moja prace. Z gory dziekuje

APEL

Zdecydujmy się na kupno prezentów od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć rok i utrzymać chociaż siebie,nie mówiąc o utrzymaniu rodziny. Jeśli się zgadzasz, skopiuj to i wklej na swojej tablicy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą runo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą runo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 marca 2014

590.TAKIE TAM DROBIAZGI

 Lubie popróbować rożnego rodzaju runa owczego. Kupiłam na e-bay 100 gr runa z Jakob'sa
Mi się trafił taki bardzo brązowy z mala ilością białego.Dlatego tez wyczesałam i uprzędłam tylko ok polowy runa.


Od przedzenie

Następnym eksperymentem było przędzenie bardzo prymitywnej świniarki.Sztywne toto w przędzeniu i w singlu wygląda jak nitka z sizalu.


Od przedzenie

Odbyło się tez malutkie farbowanie resztek merynosowej taśmy w 3 kąpielach buraczanych (od góry) i w cebulniku.


Od przedzenie

Musiałam tez doprząść trochę wełny do mojego swetra z kola(pokażę wkrótce)
Od przedzenie

To tyle jeśli chodzi o przędzenie. Duzo tego nie jest ale kostka dokucza wiec mogę tylko dorywczo usiąść do kołowrotka.

środa, 13 lutego 2013

536."KRĘĆ SIĘ KRĘĆ WRZECIONO...

...wić się tobie wić;ta pamięta dłużej,której dłuższa nić"
No z ta długością to na razie marnie,bo kołowrotka ciągle brak. Z braku laku "zgwałciłam" chłopa i sfabrykował mi wrzecionko.


Od rozne robotki

Pierwsze podejście było z czesanka do filcowania,bo nic innego w domu nie miałam(to czarne co widać pod spodem). To na wierzchu to już własnoręcznie wyczesana psia szczota alpaka. Taka maleńka próbka dołączona do zakupionego czarnego alpaczego runa. O tyle tego naczesałam:kilka pięknych pasemek i trochę puchu


Od rozne robotki

Zanim mi doświadczone prządki powiedziały,ze utrudniłam sobie robotę(przędzenie) to już to skręciłam na wrzecionie. Druga próbkę już wyczesałam poprawnie czyli w jedna stronę ale przędło się to po cholerze,bo klaczki były bardzo krótkie. Nitka mi się kilka razy urwała i wrzeciono latało po chacie. Nic to dałam rade i mam dwa maluśkie moteczki przędzy....


Od rozne robotki

MOJEJ WŁASNEJ PRZĘDZY....WŁASNYMI RECYMA WYCZESANEJ....Mozecie się śmiać, ale ja jestem z siebie dumna jak cholera. Na dokładkę specjalistki mnie pochwaliły ze super cieniutka ta niteczka( co na początku było moim zmartwieniem,bo myślałam ze trzeba grubiej :) )Mam jeszcze jedna próbkę do wyczesania....może w końcu przyjdą moje porządne szczoty a jak nie to będę dalej czesać tym co mam w domu(podprowadziłam szczotki psa i kota)i dalej będę marzyc o kołowrotku....

A dzieci chodzą po domu i się śmieją ze matka lamę czesze.....