Translate

Obserwatorzy

ZAPRASZAM

Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie
Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.

Jan Kochanowski

Rozgosc sie u mnie gosciu znany lub tez nie. Mam nadzieje ze bedzie Ci u mnie milo. Jesli tak sie stanie nie zapomnij zostawic po sobie sladu w postaci komentarza, ktory jest najmilsza nagroda za moja prace. Z gory dziekuje

APEL

Zdecydujmy się na kupno prezentów od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć rok i utrzymać chociaż siebie,nie mówiąc o utrzymaniu rodziny. Jeśli się zgadzasz, skopiuj to i wklej na swojej tablicy.

niedziela, 29 stycznia 2012

409..ARC DE TERASSE IV

W tym tygodniu znowu pokażę etapy tygodniowej pracy. Robie sobie teczki,bo czasem patrząc na kanwę wam wrażenie,ze nawet pol xxx mi przez wieczór nie przybyło. Trochę mnie to demotywuje. Dopiero patrząc na zdjęcia widzę różnice. Skoro je i tak robię na własny użytek to równie dobrze mogę wam pokazywać,bo co mi szkodzi. I tak weekend był zupełnie bezproduktywny. Sobotni wieczór przesiedziałam przed kompem szukając inspiracji w sieci a w niedziele przyjechał synuś i dzień minął na pogaduszkach. Za to w poniedziałkowy wieczór mój DIM-ek zyskał 3 kolejne odcienie niebieskości

Od w trakcie haftowania

w środku tygodnia już przybył biały,którego oczywiście nie widać i trochę zieleni

Od w trakcie haftowania

a w piątek skończyłam mordęgę z jednym odcieniem zielonego i zaczęłam już drugi

Od w trakcie haftowania

W tym tygodniu mam ambitny plan uporać się z zielonymi odcieniami i może zrobić kontury w górnej polowce. Wszystko może bo na zdechnięciu jestem.Gil mi wisi do pasa i ciężko haftować bo oczy łzawią. Do tego ręka tak nasuwa,ze slow szkoda...nic to kiedyś będzie lepiej...
A chce jeszcze donieść,ze imbryczek od RR ma się ku końcowi  i podjęłam walkę z UFOKAMI, ale o tym innym razem a teraz idę dalej zdychać...

9 komentarzy:

  1. Pięknie się już prezentuje a przybyło sporo już nie mogę się końca doczekać

    OdpowiedzUsuń
  2. Już nie mogę od haftu oderwać wzroku, a co dopiero po skończeniu.
    Cudowny haft :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny obraz z tego będzie. Ciekawa jestem efektu końcowego. Bardzo lubię obserwować tak krok po kroku jak coś powstaje.

    OdpowiedzUsuń
  4. ładny widoczek się wyłania:) a co do Ufoków to tez moje noworoczne postanowienie, czyli skończyć co sie zaczęło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. moim zdaniem masz tempo malego ferrari ;)
    tez bym chciała tak ekspresowo wyszywać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko,jaki piękny obrazek,a nie tak dawno zaczęłaś go wyszywać.No tak,chyba należysz do osób które nie potrzebują snu.Pozdrawiam i PODZIWIAM dorotanes

    OdpowiedzUsuń
  7. Ϻy brother suggestеd Ι woulԁ possіbly like this web site.
    Нe ωas once tοtally right. This ρublish
    actually mаde mу day. You can not believe simply how much time I had ѕpent for this info!
    Thаnκs!

    my blog; www.halupczok.com.pl

    OdpowiedzUsuń