Translate

Obserwatorzy

ZAPRASZAM

Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie
Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.

Jan Kochanowski

Rozgosc sie u mnie gosciu znany lub tez nie. Mam nadzieje ze bedzie Ci u mnie milo. Jesli tak sie stanie nie zapomnij zostawic po sobie sladu w postaci komentarza, ktory jest najmilsza nagroda za moja prace. Z gory dziekuje

APEL

Zdecydujmy się na kupno prezentów od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć rok i utrzymać chociaż siebie,nie mówiąc o utrzymaniu rodziny. Jeśli się zgadzasz, skopiuj to i wklej na swojej tablicy.

niedziela, 15 kwietnia 2012

469.SZYDELKOWE SZALENSTWO

Oprócz haftowania RR mój ostatni tydzień upłynął pod znakiem kwadracików pledzikowych. Nie wiem czemu tak się zawsze składa ze polska kolekcja drutowa jak i belgijska szydełkowa przychodzą w jednym czasie. Pisałam już ze ja bardzo dużo czasu spędzam w transporcie publicznym(teraz jeszcze więcej ,bo latam po znachorach jak ta durna). Ja bezczynnie siedzieć na dupie nie potrafię przez godzinę wiec się wożę a to z szydełkiem a to z drutami. W ten oto sposób powstały nowe kwadraciki drutowe (jeszcze trzeba niektóre podrasować haftem ale to później)

Od druty

kolejne 4 do pledzika szydełkowego- tez jeden z nich trzeba haftem wzbogacić



Pokazywałam wam kiedyś ze uzbierała mi się niezła kolekcja moteczków z kolekcji szydełkowej. Postanowiłam zrobić z niej poduszkę do kompletu. Przodzik już jest

Od szydelkiem

Użyłam w niej wszystkich kolorów występujących w kwadracikach pledzikowych.
Zaczęłam tez produkcje masowa (sama się zastanawiam po jaka cholerę aż tyle sztuk tego nawaliłam ????) kwadracików do następnego projekta.

Od szydelkiem

Mam już 20 kompletnych kwadratów i 10 środków do następnych. W planie jeszcze 10 w innej kombinacji kolorystycznej.Wiem, ze będzie ich za dużo ale najpierw zamysł był inny a w trakcie dziergania koncepcja całości uległa zmianie.Nic to zawsze mogę te kwadraty wykorzystać do innego projektu lib po prostu mogą posłużyć za podstawki pod kubki.Od przybytku głowa nie boli...ale ręka i owszem. I tu odpowiem wam na wszystkie komentarze z poprzednich dwóch wpisów zbiorowo. Pytacie jak ja to ogarniam wszystko? Sama nie wiem szczerze mówiąc...Mam posegregowane w teczki każdy RR i SAL oddzielnie i po prostu haftuje. Czasem w kolejności przychodzenia przesyłek;czasem kierując się własnym kaprysem, bo akurat na dany obrazek mam większą ochotę niż na inny; a czasem tez jakiś RR do którego straciłam już serce (jak psy i Kubusie) musi odleżeć swoje w koszyczku aż się nad nim ulituje...Ideałem nie jestem. Staram się wywiązywać z terminów ale teraz mam mały poślizg czasowy z Kubusiami właśnie...No cóż wyrzutów sumienia większych nie mam, bo nie ja pierwsza mam obsuwę w tym RR. Poza tym przy moich problemach z łapą i ilością RR-ow jakie dostałam i wyhaftowałam w ostatnim czasie,chyba nie jest źle. Przecież nie jestem w stanie haftować wszystkiego jednocześnie...
Pytałyście tez o moja rękę...Nie będę ściemniać i mówić ze jest super,bo nie jest. Owszem zastrzyk pomógł sporo i boli dużo mniej. Nie mniej jednak boli i muszę sobie dawkować przyjemności w postaci robotek. Po godzince haftowania muszę zrobić przerwę,bo inaczej mi palce przykurcza. Szydełkiem czy drutami mogę jeszcze krócej. To samo mam z dłuższym posługiwaniem się myszą od kompa jak również i durnym nożem w kuchni. Jest jak jest ,lepiej nie będzie i trzeba nauczyć się z tym żyć...ot i tyle ...jak się nie ma co się lubi, to się lubi to co się ma....i podwójnie to docenia...

Moje dziergałki zgłaszam na twórczy weekend u Titani

13 komentarzy:

  1. Produkcja kwadracików robi wrażenie! A im więcej - tym więcej można potem pokombinować :-) Życzę zdrówka i wyzdrowienia ręki! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. no to się nadziergałaś! Ale jak sama piszesz od przybytku głowa nie boli :)
    Bardzo podoba mi się przodzik do poduszki - ładnie dobrałaś kolory.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coraz większą mam ochotę na takie szydełkowe cudeńka:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kwadraciki pledzikowe w takiej ilości robią wrażenie:) Przód poduszki dla mnie sentymentalny robiłam pledzik jak byłam w ciąży z tego wzoru - różowy, jak sie okazało, że chłopak jednak będzie to poducha powstała:) Zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  5. a moje szydełkowe kwadraty leżą i kwiczą, wełna mi sie wszędzie wala tylko, na szczęście jeszcze tylko 5 numerów i kończę prenumeratę (mam nadzieję) :P a co do kwadracików babuni to ja sama się zakwadratowałam ostatnio i dziergam je, bo one takie łatwe i przyjemne w robieniu są hehe, oszczędzaj rączke Aga ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne kwadraty. szydełko wciąga, prawda? sama wiem coś o tym ;-) a dopiero zaczęłam :P

    u mnie w tym tygodniu przyjdzie wełenka na narzutę, jaką będę dziergać, więc nowe kwadraty będą w innych kolorach :)

    pozdrawiam i oszczędzaj rączkę:) bo masz tylko dwie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale "naśmigałaś" :)

    to tylko mi tak wolno te kwadraciki idą...
    ale przyjemne są - nie da się zaprzeczyć :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze że ból ręki jest mniejszy. Najlepiej by było jakby w ogóle go nie było.......
    A kwadraciki szydełkowe robią wrazenie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale nadziałałaś! Prawdziwy twórczy weekend!
    naprawde robisz na drutach i szydełkujesz w transporcie publicznym?? :P ja zazwyczaj wyciągam kindle do czytania bo taka codzienna trasa do pracy bywa nużąca.

    widze, że działasz tez z granny squares, podoba mi sie ten duzy, ma fajnie cieniowany turkusowy kolor na obrzeżach :)

    przy umiarkowanym wysiłku reka nie powinna się pogorszyc, najgorzec to zastać się wiec lepiej trenuj mimo wszystko... ale z czestymi przerwami

    i jeszcze odnosnie jajkowej książki i skanow - dopatrzyłam się tam wielkanocnych bombeczek i ojej! zachwyciłam się! musze je wydziergac, muszę! wiec tym bardziej czekam na kolejne pliczki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te kwadraciki w kolorach biało-czerwono-różowym są wspaniałe i pięknie się prezentują w "kupie" hehehe. Jestem bardzo ciekawa co z nich powstanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale tego jest! Jak wszystko "posklejasz" dopiero będzie co podziwiać!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale natworzyłaś!!! Lubię kwadraty robić a najbardziej chyba je łączyć ... teraz czeka Cię przyjemna praca:)

    OdpowiedzUsuń